Halloween: Santa Muerte

Po baaardzo długich namysłach i tak poszłam wczoraj balować w stroju rozważanym od początku jako opcja podstawowa. Motyw, który bardzo lubię – meksykańska Święta Śmierć, ew w wersji słodszej, zwłaszcza jako element ozdobny – sugar skull. To w tym stroju znalazł zastosowanie ten wianek.  Makijaż wyszedł nieźle, jako wskaźnik sukcesu mogę przyjąć liczbę znajomych, którzy mnie nie rozpoznali 🙂 No i spotkana koleżanka- charakteryzatorka pochwaliła ten make-up, opinia fachowca to jest coś 🙂
Jako, że ten motyw bardzo mi “leży”, to pewnie jeszcze nie raz się tu przewinie, zwłaszcza, że mało ostatnio makijaży ćwiczę.
Impreza udana, tańce, hulanki, swawole 🙂 i tylko mało dzieci po drodze, nie było kogo straszyć 😉

jovi