Jak umilać innym podróż?

1. Bądź z kolegami. Samemu to nie to samo.

 

2. Poznaj w drodze więcej kolegów, będzie jeszcze fajniej.

 

3. Najlepiej, jeśli ty i koledzy będziecie mieli odpowiednie zapasy na drogę, coby niczego wam nie zabrakło.

 

4. Pijcie piwo, jest na tyle odżywcze, że zupełnie wystarczy za kanapki na drogę i przy okazji wprawi was w radosny nastrój.

 

5. Oglądajcie mecz, nieważne jak mały będzie ekran urządzenia – liczą się emocje.

 

6. Wyrażajcie te emocje tak głośno, jak tylko się da.

 

7. Bądźcie maksymalnie głośni. Współpasażerowie nic wam przecież nie zrobią bo się boją, a kierowca z jakiegoś powodu nie zwraca uwagi na monitoring w autobusie.

 

8. Kiedy spośród kilkudziesięciu pasażerów dwie kobiety zwrócą wam uwagę, wyśmiejcie je.  Uznajcie, że to one są niekulturalne, chamskie, bezczelne, że to problem tych kobiet, że gdybyście pojechali z kolegami Pendolino, to nie napotkalibyście buractwa w podróży. Miejcie pretensje, że kobiety te zwróciły się do was w sposób według was nieuprzejmy, każąc wam się najzwyczajniej mówiąc zamknąć.

 

9. Bądźcie kompletnie pozbawieni autorefleksji. 

 

10. Bądźcie na tyle ograniczeni umysłowo, żeby każda kobieta dla was była feministką, każda kobieta ubrana na czarno była w trakcie #czarnyprotest a Arktyka myliła wam się z Antarktydą.

 

11. Pamiętajcie, żeby koniecznie podkreślać na głos wasz antyfeminizm i własne polactwo. Żarciki o biciu kobiet są również bardzo na miejscu.

 

12. Kiedy któremuś z was zwróci się uwagę, że po oddaniu naturze produktów ubocznych przemiany piwa w dobry humorek nie zamknął za sobą drzwi do toalety – musi odpowiedzieć, że to specjalnie. W końcu jedna z oburzonych waszym zachowaniem pasażerek siedzi właśnie obok toalety.

 

13. Pamiętajcie oczywiście, żeby z walających się pod siedzeniami puszek pociekła strużka piwa poprzez cały autokar, niosąc radosny nastrój pozostałym pasażerom. 

źródło

Z tego miejsca serdecznie dziękuję załodze Polskiego Busa, dla której komfort pasażerów najwyraźniej staje się kwestią umowną. Albo ważniejszymi pasażerami są ci, co drą mordę. 

 

Dziękuję wszystkim współpasażerom za to, że chociaż to stado małp wam przeszkadzało (o czym świadczą wypowiadane zduszonym głosem uwagi typu „jak dobrze, że już tylko godzina drogi przed nami”), nie zrobiliście nic, aby ich uciszyć. 40 osób pokonanych przez kilka. Oczywiście, to nic dziwnego, to „normalne” mechanizmy, ale skoro 2 osoby się odważyły zareagować, to paru jeszcze gierojów mogło również spróbować wykazać się postawą obywatelską.

 

Dla panów od dobrej zabawy również podziękowania – przez część drogi próbowałam zgadnąć, czy  przejawiacie chociaż jakieś szczątkowe procesy myślowe, ale kiedy okazało się, że według was to w Arktyce mieszkają pingwiny, przestałam mieć jakiekolwiek opory przed zaklasyfikowaniem was jako plankton intelektualny. 

 

* oczywiście, gdyby utrudniające podróż stado małp było płci żeńskiej, też bym się wściekła. Żeby nie było, że faktycznie ze mnie wojująca feministka 😉

jovi

  • Chyba bym nie wytrzymała i sama uciszyła takich rozhihotanych Panów, a w przeciwnym razie poszła do kierowcy, że stan tych osobników zagraża w trakcie przejazdu im i innym pasażerom – wnoszenie alkoholu w ogóle jest niezgodne z regulaminem pb

    • oczywiście, że to ja byłam jedną z tych rozwydrzonych bab, próbujących przeszkodzić w zabawie kwiatu polskiej młodzieży 😉 niestety mieli przewagę liczebną, co czasem bije przewagę intelektualną…

  • Plankton intelektualny – cudne 🙂