Przeszczep?!

Z okazji Dnia Transplantacji  przypomnienie pewnego posta z zeszłego roku:


Znacie ten moment w życiu dzieciaka, kiedy przestaje mu się zadawać pytanie – kim chcesz zostać, jak dorośniesz? To na ogół ten moment, kiedy już kimś został lub otoczenie uznało, że już nikim nie zostanie ;> W każdym razie to najlepszy moment, żeby zacząć zadawać pytanie –kim chcesz zostać, kiedy umrzesz? I bynajmniej nie mam na myśli żadnych aspektów religijnych, tylko czysto praktyczne.

Jeśli myślisz o tym, żeby opuścić imprezę- w ten czy inny sposób – to zastanów się, co dalej. Bo zabić się to umie każdy głupi. Rzecz w tym, żeby się nie zmarnować.

Przykładowo, pewien milioner chciał zakopać swojego Bentleya, czym wzbudził wielkie oburzenie  – no bo kto to widział zakopywać coś tak cennego. Coś, co mogłoby się jeszcze komuś przydać.
Nawet jeśli ta historia w rzeczywistości nie była aż tak heartwarming, jak to relacjonują internety, to konkluzja jest taka – każdego dnia zakopywane jest coś znacznie cenniejszego. Ludzkie organy. Viral z Bentleyem miał na celu uświadomienie absurdu, jakim jest zakopywanie tego, z czego już sam nie skorzystasz a przyda się innym.

 

Image result for bentley transplant viral
źródło


Znałam kiedyś taką jedną głupiutką postać, która twierdziła, że nie może zostać dawcą organów, bo „jej rodzinie będzie smutno jak będzie leżeć niekompletna w otwartej trumnie”. Otóż, gdyby to to  porozmawiało ze swoją rodziną, z pewnością odkryłoby, że są ludźmi znacznie większego serca i bardziej otwartego umysłu niż ona i doskonale by zrozumieli chęć uratowania kilku żyć. Bo rodzinie nie jest smutno, dlatego, że ktoś leży niekompletny w trumnie (no i pamiętajcie, jak wygodnym rozwiązaniem są krematoria ;>), tylko dlatego, że odszedł. Skoro odszedł, a można komuś uratować życie…? Znam zresztą przypadki, kiedy oddanie organów po zmarłym krewnym pomogło rodzinie pogodzić się ze stratą, zwłaszcza młodych ludzi.


 Przypomnę również, że w Polsce działa system opting indomniemanej zgody na pobranie narządów (zdanie kościoła jest inne, na szczęście nie jest prawomocne).  Niestety transplantologia cierpi po niefortunnych (eufemism alert) wypowiedziach posła Ziobry sprzed lat. W świetle prawa- sprzeciw rodziny nie jest wiążący, lekarzom jednak niepotrzebne są afery wywoływane przez takich nibyspecjalistów. Na stronie Dawca.pl można wypełnić deklarację woli (która jednak nie jest dokumentem o mocy prawnej), jednak ważne jest również uświadomienie otoczenia, aby nikt nie powstrzymał lekarzy przed zrealizowaniem woli zmarłego. Na ww stronie również można poczytać o pozostałych kwestiach prawnych, związanych z dawstwem. 

Może kogoś przekona fakt, że nawet obecny prezydent wyraził zgodę na pobranie organów do transplantacji. 

 

No dopsz. A może nie wyszła Ci kariera naukowca a chciałbyś jednak jeszcze spędzić trochę czasu na uczelni?

Oddaj się zatem nauce ^^ O tym, jak to nieraz całe rodziny oddają się w ręce naukowców przeczytasz m.in. tutaj i tutaj.
Tu również można napotkać masę malkontentów spod znaku „a po co?”. Jeśli jeszcze ktoś nie wie, to lekarze się uczą nie tylko z książek. Spotkałam się kiedyś z poglądam, jakoby uczenie się podstaw stomatologii na plastikowej czaszce było równie wstydliwe, jak tracenie cnoty z dmuchaną lalką. 
 Co zrobić, żeby pomóc w kształceniu kolejnym pokoleniom? Należy przekazać swoje ciało  w formie aktu darowizmy, potwierdzonego notarialnie. Dokumenty na ogół są dostępne na stronach uczelni. W Polsce przekazanie ciała na cele naukowe jest bezpłatne. 

Polecam również: 
Program Świadomej Donacji Zwłok


Nie znalazłam informacji, jak przekazać się do „pracy” w policji po śmierci, czyli jako obiekt badawczy na farmie ciał. Polska póki co swoich farm nie posiada. O samych farmach poczytacie tutaj i tutaj

W niektórych krajach zwłoki były (lub są, sporadycznie, nadal) stosowane jako zamiennik crash test dummies, czyli zamiast manekinów służących w testach zderzeniowych samochodów. 


To gdzie się wybierasz po śmierci? 🙂

jovi

  • My oczywiście wybieramy się do innych 🙂
    Oddajemy swoje organy jeżeli tylko będzie to możliwe. Nam się nie przydarzą, a innym mogą pomóc 🙂

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas 🙂
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

  • Powiedziałam już swojej rodzince, że w razie gdyby coś mają oddawać WSZYSTKO, co będą chcieli brać lekarze, mi się już nie przyda 😉

  • Jestem jak najbardziej na tak transplantologii !
    PorcelainDesire

  • gut! 😀

  • bardzo dobrze 🙂 ja też jestem dogadana z mamą, ona też chce iść "na części" 🙂

  • super 🙂

  • Poważny temat. Nigdy nad nim nie rozmyślałam. Może za mało się o tym mówi.

  • Dość makabryczna pointa…ale napisane ciekawie, z ironią, sarkazmem…

    • pamiętaj, czarny humor jest jak nogi – nie każdy to ma 😉 a życia nie można traktować zbyt poważnie, i tak nie wyjdziemy z niego żywi 😉

  • Wszystkim powtarzam, że w przypadku mojej śmierci mają pamiętać, że lekarze mogą pobrać co chcą, a resztę proszę spalić. Takie to proste a i tak wielu ludzi ma z tym problem …

  • Mam podpisaną zgodę na wykorzystanie części zamiennych. Nie wyobrażam sobie by było inaczej.

  • To jest bardzo poważny temat i ja nie nazywałabym „głupiutkim”, kogoś kogo rodzina faktycznie mogłaby przeżywać fakt oddania przez niego narządow. Śmierć bliskiej osoby jest czymś tak tragicznym, że reakcje rodzin mogą być przeróżne – jednym doda otuchy fakt, że organy zmarłego „przeżyją” w kimś obcym, innych doprowadzi to do jeszcze większej rozpaczy. Myślę, że po prostu każdy powinien decydować sam, a my z zewnątrz nie powinniśmy tego oceniać.

    • może tego nie widać po powyższym wpisie, ponieważ zdarza mi się stosować tak ryzykowne środki stylistyczne, jak np. sarkazm, ale uwierz, wiem, że to poważny temat. Rzecz w tym, że ja się nie naśmiewam z ewentualności przeżywania przez rodzinę, tylko z autentycznej głupoty tej postaci. A znałam tę postać lat kilkanaście i z różnymi, nawet nie głupiutkimi tylko debilnymi, poglądami tej osoby miałam do czynienia. Akurat dziwnym trafem wśród ludzi myślących i rozumiejących powagę kwestii oddania organów uchowała się jedna idiotka 😉 Oceniać głupotę należy jak najbardziej, i to negatywnie. A de facto rodzina nie powinna mieć nic do gadania, bo to nie stricte „ich” organy, więc blokowanie pobrania organów tępię.

  • Od dawna mam podpisaną zgodę:)