Podsumowanie, czyli chwilowo koniec świętowania

Czwarte z rzędu święto –  a za chwilę Dzień Kota.


9gag.com

Anyways, tak jak wszyscy robili podsumowania roku w okolicach Sylwestra, tak ja robię teraz. Bo mój nowy rok właśnie w połowie zeszłego lutego się zaczął. I był to naprawdę dobry rok, zaczął się z przytupem i gwałtownym oczyszczeniem atmosfery z elementów zbędnych, which was nice. Później było tylko lepiej – zmieniłam pracę (w sumie trzykrotnie, jeden z etapów), ściełam włosy, przefarbowałam się na rudo, coby kolor włosów do charakteru dopasować, dorobiłam się pierwszego jak na razie tatuażu, po dłuższym zasiedzeniu wyrwałam się na krótkie wakacje, zapisałam się do szkoły, którą bardzo chcę skończyć, choć czasem bywa cinszko 😛 Poznałam też faceta, z którym wspólnie podbijamy świat, jako potatoes en route 😉
Jest więc dobrze i oby taka tendencja się utrzymała, może nie zostanę złą królową 😉

9gag.com


Dama Pik