Przegląd Halloweenowy cz. III

Trzeci rajd zakupowy przy okazji przygotowań do Halloween. Tym razem sporo klasycznych rzeczy, bez zbytniej ekstrawagancji 😉

 

Auchan

Peleryna diabła 38zł, zęby wampira 1,63zł, opaska z rogami 6,69zł, widły 7,19zł, rogi z cekinami 8,19zł, szpony fosforyzujące 7,89zł, maski różne 23,19zł, strój szkielet dla dziecka 61,29zł, kapelusz wiedźmy 7,55zł, tshirt dziecięcy 12zł, pajace niemowlęce 20zł, body z otwieranym dołem 18zł, tshirty dziecięce z długimi rękawami 15-18zł.

20171011_202600 20171011_202915

Netto

Obrus halloweenowy 15zł, lampion dynia ceramiczna 13zł, lampka LED na ścianę 10zł, mix – okulary, maski, plastikowe insekty i myszy, girlandy 5zł, świeca LED z wzorem halloweenowym 10zł.

20171015_173407 20171015_173440

Tesco

Balony foliowe 7zł, naklejki na dynię 4zł, szablony do wycinania dyni 4zł, czarne i pomarańczowe balony 6zł, maski 12zł, zestawy naklejek 12zł, pajęczyna z pająkiem 8zł, peruka foliowa 12zł, dekoracja „Błyskotrupek” 10zł, kapelusz wiedźmy 8zł, maski „Wesołe potwory”5zł, cylinder magika 13zł, tatuaże-sztuczne rany 10zł, opaska rogi diabła 12zł, okulary z oczami na sprężynie 8zł, rogi na spinkach 8zł, pasemka neonowe 3zł, zęby wampira 3zł, sztuczny gwóźdź na palec 3zł, nos czarownicy 8zł, miotła czarownicy 15zł, maska wenecka nietoperz 10zł, maska piankowa z mózgiem 12zł, peruka Omen 28zł. 

20171015_175817 20171015_180222

Część pierwsza

Część druga

 

Różowa wstążka świata nie zbawi, czyli slacktywizm październikowy

15 października to Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi. Cały październik to także Pinktober, czyli przypominamy sobie o zdrowiu bo piersi są ważne, trzeba się badać, wcześnie wykrywać i leczyć. 

 breast-cancer-2846233_1280

O ile różowa wstążka jest od lat rozpoznawalnym symbolem akcji, o tyle nie popieram bezkrytycznego kupowania przedmiotów z tym symbolem, niezależnie od firmy je produkującej.

 

Abstrahując od bezpośredniego zysku ze sprzedaży, nie zawsze przekładającego się na 100% wsparcie akcji (różnie z tym bywa, czasem jest to 5-10% dochodu ze sprzedaży rzeczy z różową wstążką, czasem oczywiście też 100%), sam zakup takiej rzeczy daje nam psychologiczną gratyfikację. Zrobiliśmy coś dobrego = czujemy się dobrze, podczas gdy część tego samozadowolenia spływa na producenta zakupionych dóbr, zamiast np. na organizacje pozarządowe, w rzeczywisty sposób pomagające chorym. Oczywiście pieniądze przekazywane choćby na badania to też pomoc, jednak budowanie rozpoznawalności firmy poprzez takie działania nie jest w pełni pozytywne. 

 

Skomercjalizowanie tego symbolu nikomu nie wychodzi na dobre, tym bardziej, że różowy kolor w naszej kulturze jednoznacznie jest kojarzony z kobiecością, zdarzają się więc próby „upupienia” raka piersi, „przebierania” go w różowy outfit, przez co wygląda mniej śmiertelnie, a znacznie bardziej modnie. Polecam więc skupić się na prawdziwych działaniach, olać slacktywizm i para-wsparcie 😉

 

Zapraszam też do poczytania archiwalnych wpisów w temacie, jako że moja frustracja bezmyślnością to stały punkt programu w październiku 😉 Jeden wpis i Drugi wpis

 

 

Rysunek Pixabay

Piątek trzynastego

Triskaidekaphobia – pochodzące z greki słowo oznaczające paniczny lęk przed numerem 13. Jest przyczyną kolejnego lęku – paraskevidekatriafobii lub friggatriskaidekaphobii, czyli lęku przed piątkiem trzynastego.

friday-the-13th-1042203_960_720

Chociaż obawę przed tą dzisiejszą, “pechową” datą wyprowadza się z różnych, starożytnych i okołoreligijnych teorii, irracjonalny strach przed numerkami dotyczy nie tylko tej niefortunnej liczby apostołów – można bać się też Liczby Bestii, nr 4 (popularne zwłaszcza w Azji), 17 we Włoszech i  wielokrotności 13 w Afganistanie (lokalna klątwa 39). Finlandia natomiast wykorzystuje piątek trzynastego do obchodów Dnia Wypadków, czyli dnia świadomości bezpieczeństwa na drogach, który ewoluuje w stronę dnia zwiększania bezpieczeństwa jako takiego, nie tylko związanego z motoryzacją. 

Dla przeciwwagi – istnieje także triskaidekaphilia, czyli zamiłowanie do trzynastki. 

Piątek trzynastego to końcu nadal piątek, nie jedźcie tylko nad Crystal Lake, ale weźcie pod pachę czarnego kota i pooglądajcie klasykę horrorów z Jasonem 😉