Operacja Spinacz

Chociaż tytuł mógłby sugerować związek z Archiwum X, to jednak sprawa jest bardziej przyziemna. Mianowicie w obecnej pracy mam ciągłą styczność ze spinaczami (z gumkami recepturkami również, ale ich wielka chwila jeszcze nie nadeszła 😉 ) a duża ilość tychże zawsze wzbudza we mnie chęć do łączenia ich w łańcuchy, pętle itp. W końcu zainwestowałam w takie ładniejsze, kolorowe i próbowałam, co można by na siebie założyć. Efekt jeszcze nie całkiem satysfakcjonujący, ale myślę, że mają potencjał:

paperclip necklace

jovi

  • Całkiem ciekawie to wygląda! 🙂

  • Pomysł ciekawy i to naprawdę fajnie wygląda ale osobiście nie założyłabym niczego więcej ze spinaczy prócz kolczyków 🙂

  • trochę licho wygląda ten pierwszy naszyjnik, ja bym dojebała minimum z 3 razy więcej spinaczy 😛

  • takie spinaczowe Bizancjum ? 🙂 to niegłupie, czegoś im właśnie brakuje:P i z tyłu chyba dołożę kawałek zwykłego łańcuszka, coby mi włosów nie powyrywało 😛

  • Nawet fajne, proste w konstrukcji jak budowa łopaty ale urocze. Nie jest to Svarowski, ale jest ok 🙂

  • Ogólnie pomysł fajny a przede wszystkim jest kolorowo i pozytywnie:))
    Ja bym tylko jeszcze te spinacze jakimś materiałem, lub tasiemką poprzekładała:))
    ale ogólnie widzę że pozytyw u ciebie na maksa, tak trzymaj!
    Pozdrawiam
    ahhhha zapraszam do siebie, będzie mi miło a link do Twojego bloga wpisuje na moje strony:))
    może taka mała wymiana?
    tak czy siak takie pozytywy są mi potrzebne:))
    http://jewelajna.blogspot.com/

  • w moich stronach w tym kontekście nawiązuje się do budowy cepa 🙂

  • dzięki za miłe słowa, w sumie się nie spodziewałam, że akurat ten post spotka się z takim przyjęciem 🙂 a mam jeszcze kilka pomysłów na tego typu, hmm, pierdułkolandię 😀
    linka wrzucam 🙂