Hello December


źródło

Co robić w grudniu?

– piec pierniki! Na to nigdy nie jest za wcześnie…

Oglądać te wszystkie filmy, bez których święta już popkulturowo nie zaistnieją:
–  Kevina. Wiadomo przecież, że bez tego święta się nie odbędą.
–  Szklaną pułapkę. Jak wyżej.
Griswoldów
To właśnie miłość, czyli Love, Actually. Mimo tych wszystkich dziwnych rzeczy, to jedna z niewielu akceptowalnych komedii romantycznych. 
–  nie oglądać Listów do M. Bo to chała jest. I bezczelna zrzyna z Love, actually.

Jak byłam mała, to święta wiązały się dla mnie z obowiązkowym seansem pełnometrażowej kreskówki Pierwsze Boże Narodzenie Misia Yogi – straszny oldskul, ale polecam.


źródło


– poświęcić trochę czasu i spróbować zrobić ozdoby świąteczne własnoręcznie, coby nie mieć wyłącznie świąt Made in China.

– zaangażować się w jedną z wielu sprawdzonych, okołoświątecznych akcji charytatywnych. Bo nawet jak sam masz mało, to na ogół przy okazji zakupów spożywczych jesteś w stanie pozwolić sobie na kupno dodatkowej paczki mąki czy czekolady i przekazanie jej np. do banku żywności.

– albo pomóc w organizacji czegoś w twojej okolicy. Spotkania świątecznego dla samotnych, zbiórki żarcia dla zwierzaków albo wystawiania jasełek. Cheesy, ale cóż, duch świąt 😉

– nauczyć się ładnie pakować prezenty. Bo torebki prezentowe są fe ;P

– keep the Han in Hannukah!

źródło

Dama Pik

  • Oj tam oj tam, żadne tam Love actually tylko Holiday. Hej, Cameron Diaz, Kate Winslet, Jude Law, Jack Black, no weź!

  • damn, my bad! 🙂 obiecuję nadrobić, bo chyba nie widziałam nigdy w całości :/

  • Uwielbiam To właśnie miłość, no i wspomniane wyżej Holiday

  • to już drugi głos za Holiday, chyba faktycznie też muszę obejrzeć 🙂

  • 🙂 no to ja obejrzę Love, actually 🙂