Halloween: Starchild

Słowo się rzekło, był już Gene Simmons (The Demon), teraz kolejny z Kissów – Starchild (Paul Stanley). Jak się zbiorę w sobie to pozostałe makijaże The Kiss też wypróbuję.
Tymczasem – muszę poćwiczyć makijaże z szablonu. To, co wstępnie zapowiadało się na dobry efekt, niestety w praktyce wyszło trochę koślawo. I po raz pierwszy od dość dawno stwierdzam, że jednak jest już mi łatwiej malować kogoś, niż siebie.

(jeszcze drobna różnica- Kalinę malowałam farbami do ciała, siebie zwykłymi kosmetykami 😉 )

jovi