Deviant Day – Dzień Dziwaka

 

 

Dziś obchodzony jest Dzień Dziwaka, święto z kalendarza świąt nietypowych. Przypominam zeszłoroczny post, ale to sytuacja wyjątkowa 😉

źródło


Wiąże się je z profesorem Zimbardo, który zachęca ludzi do stawania się pozytywnymi dziwakami.

O co chodzi?

Seven Paths to a Meaningful Life, czyli Siedem sposobów na (coś) znaczące życie.


Wg Zimbardo, jednym z tych sposobów jest stanie się pozytywnym dewiantem. Chodzi tu w szczególności o uwolnienie się od zgubnej presji norm społecznych, zakazujących „wychylania się”, co skutkuje np. nie udzieleniem komuś pomocy – w sytuacjach nadzwyczajnych często wiemy, że powinniśmy zareagować, jednak nie robimy tego. 


Zimbardo zaleca ćwiczenie dewiacji małymi krokami – np. poprzez umieszczenie na czole czarnej kropki. Otoczenie oczywiście uzna to za dziwne i będzie dopytywać o motywację zachowania. Jeśli nosisz na czole swoją czarną plamę – broń jej! Mów, że to nic takiego, że akurat taką masz ochotę. Należy nauczyć się stawiać opór presji – wykształcając wewnętrzną siłę jednostki ponad wpływem otoczenia. 


Tym bardziej uważam, że Dzień Dziwaka jest moim świętem – widząc wypadek nie wyjmuję telefonu, żeby robić zdjęcia. Mój poziom wyszkolenia medycznego nie jest oszołamiający, jednak do tej pory zawsze wystarczał do opanowania sytuacji – jeden jedyny raz, kilka lat temu pod presją społeczną towarzyszącej mi wtedy osoby zrezygnowałam z pobiegnięcia na miejsce wypadku kilkaset metrów dalej. Może faktycznie karetka już była w drodze, jednak odchorowałam dość mocno tamto swoje zachowanie. Od tamtej pory nie ulegam już tak złym wpływom. 


Inaczej niż na obrazku poniżej – ważne, aby być użytecznym dziwakiem 😉

źródło


Więcej przeczytacie tutaj lub tutaj – in inglisz.



I Łona ma rację – jak dobrze być trochę pierdolniętym w głowę 🙂

jovi

  • Marcelina Kędzierska

    Bycie pozytywnym dziwakiem, a przede wszystkim – sobą, to fajna sprawa 🙂

    • zwłaszcza, że to może pomóc innym!

  • Hej Monia

    Zapisując ciekawe w kalendarzu dni, zapisałam sobie również dzień dziwaka, więc miło było teraz o nim poczytać! 🙂

  • Super 😉 wszyscy są trochę pier…..ęci, tylko nie każdy został zdiagnozowany!

    • tak, ja też się szczycę póki co brakiem diagnozy 😉

  • Wolę słuchać muzyki, czytać książki, a film, ktory zapamietalam najlepiej byl ogladany w dziwny sposób… Sluchalam jego transkrypcji audio dla niewidomych.
    Dodam, ze normalnie widzę.
    Wolę słuchać muzyki bez video clipow i drażni mnie grający non stop telewizor.Aby normalnie żyć muszę usłyszeć wlasne mysli.Wiecie co?Chyba dzis Świętuje 🙂
    Nie miałam pojęcia o tak fajnym święcie 🙂
    Ps bardzo kocham moja pracę choć na razie wciaz do niej dokładam… Szczyt dziwactwa?Ale jestem sama sobie szefem za to, bezcenne 🙂

  • zdecydowanie, szkoda czasu na bycie ponurakiem;)

  • Dziwak też człowiek hehehe 😀

  • Chyba w tym szaleństwie jest metoda. Warto być czasem takim dziwakiem, ale mimo wszystko trzeba robić to z głową 🙂

    • wiesz, to święto zostało wymyślone przez „głowologa” (vide Pratchett), więc jakby ten warunek jest z góry spełniony 😉

  • Kiedy ktoś mi mówi, że jestem dziwna, inna, nie do końca normalna i taka jak inni to zawsze traktuję to jako komplement 🙂

    • no i słusznie! i nie zapominaj świętować 😉

  • Świat byłby nudny, gdybyśmy wszyscy zachowywali się tak samo.

    • byłby też gorszy, gdyby ludzie nie przekraczali norm społecznych dla pomagania innym 😉