Copernicon 2017

Tradycji stała się zadość, miniony weekend spędziliśmy w Toruniu. Tym razem jednak był to wyjazd w innym charakterze, jako że przy okazji piątego udziału w Coperniconie dołączyłam do tej „drugiej strony” – organizatorskiej i prelegenckiej.

copernicon

Co to w praktyce oznaczało? Będąc zastępcą organizatora bloku popkulturowego, odbywającego się na wydziale matematyczno-informatycznym toruńskiego uniwersytetu, de facto nie mogłam opuszczać zaklętego kręgu tego budynku, trochę oddalonego od pozostałych działów konwentu. Udało mi się jedynie na chwilę wyrwać na zakupy do strefy wystawców, tym razem umieszczonej na Rynku Nowego Miasta. Część zakupową umieszczono w namiocie w miejscu, do którego dostęp mieli także „cywile” bez wykupionej akredytacji konwentowej, co jest oczywiście korzystne dla sprzedających. Odległość do pokonania z budynków nie była wcale straszna, tym bardziej, że po 2 latach przerwy powrócił sleeproom w X LO.

Jak zatem spędza się czas na konwencie, będąc postacią funkcyjną? Otóż spędza się czas robiąc rzeczy 😉 W końcu blok programowy tak całkiem sam z siebie się nie odbędzie, trzeba mu w tym lekko pomóc, co jest funkcją dość zajmującą, zwłaszcza przy czterech prelekcjach odbywających się równocześnie.

20170924_151755 20170924_125545 20170924_125527

 Copernicon mimo ugruntowanej już pozycji dużego konwentu i rosnącej popularności, nadal jest imprezą, na której szanse np na zmieszczenie się na prelekcje, jak również okazje do spotkania któregoś z idoli w kuluarach są – w przeciwieństwie do najnajwiększych festiwali fantastycznych – bardzo prawdopodobne.

W takiej czy innej roli – widzimy się za rok 😉

20170923_173611

Jako, że w wielu miejscach nie byłam i wielu rzeczy nie widziałam, po bardziej szczegółową relację polecam zajrzeć do IMHO – bardzo subiektywnie.

 

jovi

  • Małgorzata Kotowska

    Spędza się czas nie wychodząc z budynku :), ale w mat-infie byli cudowni koordynatorzy programów i w sumie wypełniając obowiązki można było dobrze się bawić. Sama nigdy nie uczestniczyłam w żadnym konwencie jako zwykły uczestnik, ale ten był pierwszym jako organizator i oby do za rok 😉

    • jako jedna z cudownych koordynatorów programu gnę się w ukłonie 😉