Co robić jesienią?

Skoro już jest jesień, trzeba się z tym pogodzić. I jakkolwiek kusząca nie byłaby opcja tradycyjnej jesiennej deprechy, coś trzeba do roboty znaleźć. 

Co robić?

– zrobić cydr. I pić go, np. z cynamonem <3

– zbierać kasztany! i zrobić z nich klej albo figurki. Albo po prostu cieszyć się faktem posiadania kasztanów ( mi to wystarcza)

– zadbać o piersi. Od jutra październik, czyli Pinktober

– zasadzić róże w ogrodzie

– leżeć w liściach, jak na blogerkę modową przystało 😉


źródło

– nosić ramoneskę. I beret. Niekoniecznie razem.


– szykować się na Halloween (miesiąc przygotowań to dla mnie i tak za mało…)

– sprawdzić końcówki-końcówek wyprzedaży letnich i dorwać np. buty za 13 zł w NewYorkerze

– słuchać November Rain:

– jeść dynię w każdej postaci

– dziergać szaliki. I czapki. I rękawiczki. I swetry.

– zbierać szyszki, grzyby, żołędzie i liście. Bo tak.

– pojechać na jeden z jesiennych konwentów, np. Falkon

– piec szarlotki!

Dama Pik