Ciekawy przypadek Europe Comic Con

Europe Comic Con to nowy na polskim rynku konwent, europejska próba nawiązania bezpośrednio do amerykańskich imprez spod znaku Comic Con. 

Europe Comic Con Kielce to, jak sami organizatorzy piszą – event kulturalny, jakiego do tej pory nie było, bo skierowany do wszystkich, którzy uwielbiają kulturę popularną i chcą z nią obcować.

Europe Comic Con to także konwent, który… się nie odbył.

źródło


Organizatorzy kieleckiego konwentu, Dzika Banda, zapowiedzieli dużo szału, zrobili dużo szumu, po czym ucichli. Informacje na fanpage’u ukazywały się sporadycznie, aż w drugiej połowie października ogłoszono przenosiny do Warszawy, na miesiąc przed nominalnym terminem imprezy. Tylko po to, aby dwa tygodnie później ogłosić odwołanie tegorocznej edycji i przeniesienie jej na wrzesień 2017 w Warszawie. W przyszłym roku ma odbyć się, również w Warszawie, Comic Con Polska, stanowiący bezpośrednią konkurencją w segmencie.  

Śledzę uważnie ten pojedynek debiutujących gigantów, zwycięzcę poznamy w przyszłym roku.

jovi

  • A tak sobie ząbki ostrzyłam na ten Comic Con. Zwłaszcza, że ekipa, która go organizowała miała w szeroko pojętym fandomie dość spory respekt i byłam pewna, że włożą w organizacje mnóstwo serca. Tylko zapomniałam, że oprócz serca potrzebne są też stalowe nerwy, nieco znajomości i bardzo twardy tyłek.

    Ech, nawet wysłałam zgłoszenie bo marzyła mi się prelekcja (ach, jak świetnie byłoby chwalić się, że prowadziło się prelkę na COMIC CONIE!). A teraz to odliczam do Pyrkonu, mając nadzieję, że tym razem nie zawalą organizacji.

    • też wiązałam pewne oczekiwania z ECC, nie wiem czy będę chciała dać im szansę za rok, pożyjom, uwidzim. I też teraz spoglądam tęsknię w stronę Pyrkonu, zwłaszcza, że przez zimę za dużo wojaży chyba nie będzie 😉

      • No, ja zapadłam w konwentowy sen zimowy i obudzę się na Pyrkon właśnie. A do Warszawy na Comic-Con (tylko jeszcze nie wiem, jaki – Europe, czy Polska?) też będę chciała się wybrać.

        • no właśnie, oba to może być już trochę za dużo szczęścia. ale chociaż jest czas się zastanowić i obserwować poczynania 😉