Brodnicon 2017

Miniony weekend upłynął pod znakiem Brodniconu.

Pogrążona w zimowym śnie konwentowym z zamiarem obudzenia się dopiero na Pyrkon, a w najlepszym wypadku Bykon, nie pomyślałabym nawet o wybraniu się do małego, krzyżackiego miasteczka na mały, reptiliański konwent. 

Zdarzyło się jednak tak, że Iza z bloga Czarny Kotu w Internetach zaproponowała mi pojawienie się z prelekcją – w końcu co innego zgłosić się samemu, co innego dostać zaproszenie od współorganizatorki – to coś, obok czego moje ego nie mogło przejść obojętnie. Long story short – zadebiutowałam w roli konwentowej prelegentki! Przy okazji także w roli panelistki i prowadzącej spotkanie autorskie z pisarzem (choć w tzw. prawdziwym życiu pozakonwentowym już raz mi się to zdarzyło).

 

brrr

Panel w gwiazdorskiej obsadzie 😉

 

Po długich autonaradach przygotowałam 3 prelekcje:

Bycie przesądnym przynosi pecha – o zabobonach na co dzień i od święta

Ewolucja wampira – od Draculi do Kaczuli

Czy Wonder Woman to wzór dla dziewczynek? Test Bechdel kontra bohaterki popkultury

+ brałam też udział w panelu dyskusyjnym: Popkulturowy 2017 z Asią z Wanny Pełnej Zombie, Serenity z IMHO Bardzo Subiektywnie i Izą o wspomnianego już Czarnokotowego bloga. 

 

Na to wszystko, jakby tego szczęścia było mi mało jak na debiut, miałam możliwość poprowadzenia spotkania autorskiego pewnego pisarza. Nie napiszę, że Pierwszego Stalkera RP i mojego idola, bo jeszcze się zdarzy, że trafi na tego bloga, przeczyta to i będzie się ze mnie podśmiewał 😉 Jakby jednak nie paczeć – pogadać z Michałem Gołkowskim zawsze miło, zwłaszcza, że to człowiek, który nie tylko pisać, ale i mówić umie. Na każde zadane pytanie odpowie, mówi także niepytany a i muzykę odpowiednią zaprezentuje. 

 

Do powyższych radości doszły oczywiście jeszcze inne punkty programu, m.in. Horyzontów Fantastyki z Olsztyna i organizatorów Dwu Taktu z Torunia. Dużo szczęścia – 3 dni, 150 godzin programu, 360 uczestników, zacni goście, dwa puby przy Rynku i kameralny klimat małego konwentu – czego chcieć więcej? (powrotu do Trójmiasta przez Toruń i szybkiej wizyty w najwspanialszym Kredensie ^^)

 

Impreza odbyła się w Zespole Szkół Nr 1 w Brodnicy, sleeproom umiejscowiono w pobliskiej sali gimnastycznej. Sali gimnastycznej o tyle ciekawej, że w jej budynku znajduje się także przychodnia logopedyczna – minęło już kilka dni, a ja nadal zastanawiam się nad brodnicką metodą leczenia jąkania fikołkami.

 

PS na etapie zbierania materiałów o przesądach odkryłam, że są też ludzie, którzy chętnie coś by poczytali na ten temat. Innymi źródłami też się chętnie podzielę, stąd też w lutym wrzucę kilka postów związanych z moimi prelekcjami, stay tuned!

PS2 zdjęcia możecie obejrzeć na stronie jednego z patronów medialnych – arytmia.eu  i na fanpejdżu Brodniconu

jovi

  • Czekam na posty związane z Twoimi prelekcjami, bo tematy wybrałaś bardzo ciekawe. No i powtórzę się – tym razem na piśmie – doskonała z Ciebie prelegentka, mam nadzieję że takie aktywne uczestniczenie w konwentach wejdzie Ci w krew. Mnie powoli wchodzi 😉

    • o rety rety, dziękju za pochwały 🙂 Ciebie też się dobrze słucha, strach pomyśleć jak porwałabyś tłumy będąc w pełni zdrowa 😀

  • Katarzyna Prażmowska

    Zdecydowanie powinnaś występować, bo bardzo dobrze Ci to wyszło i masz też bardzo ciekawe, niesztampowe pomysły na prelekcje!

    • dziękju, bardzo mi miło 🙂

  • Maria Skłodowska

    Wspaniałe poczucie humoru, Twoje prelekcje muszą być niezwykłe.